MOJE PODRÓŻE/ NOWY JORK/ USA

PRZEDŚWIĄTECZNY NOWY JORK

Stało się!

Znowu odwiedziłam ukochany Nowy Jork i spełniłam kolejne marzenie z dzieciństwa – zobaczyłam choinkę z Kevina w Rockefeller Center ♥ Zimowy NYC może zawiódł odrobinę brakiem śniegu, ale i tak z każdą kolejną wizytą w tym mieście, jestem nim coraz bardziej oczarowana ♥

Tym razem wybrałam się do NYC z dwóch powodów: zobaczyć choinkę Kevina (ofkors!) oraz odwiedzić koleżankę, która od kilku miesięcy mieszka w Queens. Nie mogłam się doczekać!

⤀ Jak samodzielnie zorganizować wypad do Nowego Jorku?

Dojazd z Queens na Manhattan

Tym razem, będąc w Nowy Jorku nie wynajmowałam pokoju hotelowego na Manhattanie – zatrzymałam się u koleżanki mieszkającej w Queens, czego trochę się obawiałam ze względu na odległość od centrum miasta. Dojazd z Quenns na Manhattan okazał się nie być żadnym problemem – kursuje tam autobus Q46, którym dojedziemy do stacji metra Kew Gardens (ok. 25 minut), skąd kursują dwie linie metra: E i F. Wchodząc do autobusu kasujemy nasz bilet, ale wchodząc do metra Kew Gardens nie jest już pobierana opłata – całość jest liczona jako jedna trasa.

Ciekawostką jest to, że do autobusu Q46 (podejrzewam, że do pozostałych również), wsiada się wyłącznie przednimi drzwiami, gdzie kasujemy bilet, a wysiada tylnymi. Na przystanku do autobusu ustawia się kolejka i każdy wchodzi w swoim momencie – nikt nie próbuje wcisnąć się bez kolejki, czy wejść wcześniej, żeby zająć miejsce 🙂 Tych starczy dla wszystkich, a jak nie – za kilka minut przyjedzie kolejny autobus. Przyznam, że nie mogłam w to uwierzyć, mając przed oczami to, co dzieje się w Polsce 😉

Brooklyn / DUMBO / Brooklyn Bridge

Do Nowego Jorku poleciałam z koleżanką, która nigdy w nim nie była – chciałam więc pokazać jej kilka kultowych, turystycznych miejscówek, które ja już widziałam. Zwiedzanie miasta rozpoczęłyśmy od Brooklynu i słynnego DUMBO z parkiem nad rzeką, z małą plażą i cudnym widokiem na manhattańskie drapacze chmur. Uwielbiam tę okolicę – zdecydowanie lepiej niż w centrum Manhattanu można zaobserwować tu „zwykłe” życie mieszkańców Brooklynu.

Odwiedziłyśmy ulicę z widokiem na Manhattan Bridge i Empire State Building w tle. Następnie udałyśmy się w moje ulubione miejsce w Nowym Jorku – Brooklyn Bridge! Cieszę się, jak dziecko, gdy z pozycji mostu mogę podziwiać Manhattan, który wydaje się być jak na wyciągnięcie ręki!

Byłam mega zaskoczona widząc niemalże pusty Most Brookliński w porównaniu do tego, co działo się na nim w październiku. Zdecydowanie polecam odwiedzić Nowy Jork w grudniu, zimą! Mimo cudownego, świątecznego klimatu jest tu o połowę mniej turystów, co sprzyja zwiedzaniu miasta.

Wall Street & Charging Bull

Na Wall Street czuć było świąteczną atmosferę głównie dzięki wielkiej choince stojącej przed gmachem nowojorskiej giełdy. Przy słynnym byku – maskotce nowojorskich maklerów – wyjątkowo nie było tłumów. Udało nam się bez problemu zrobić pamiątkowe foty.

9/11 Memorial Museum

Będąc w Financial District nie mogłyśmy nie zajrzeć do 9/11 Memorial Museum, czyli słynnych fontann postawionych w miejscu zburzonych wież WTC, jako upamiętnienie ofiar z ataku z 11 września. Byłam tam drugi raz i drugi raz wpadłam w zadumę. To miejsce jest tak smutne, że nie sposób przejść obok niego bez chwili refleksji.

TriBeCa

Przeszłyśmy całą okolicę w poszukiwaniu słynnego, instagramowego kadru. I ( dzięki Madzi 🙂 ) w końcu się udało! Co ciekawe, w rzeczywistości uliczka z pomostem łączącym pofabryczne budynki jest dużo mniejsza, niż może się wydawać na zdjęciu. Nie dzieje się tam kompletnie nic – w pobliżu nie było żywej duszy – już rozumiem, dlaczego na każdej fotce z tego miejsca nie ma ludzi 🙂

Greenwich Village

Z okolicy TriBeCa przeszłyśmy pieszo 1/3 Manhattanu w poszukiwaniu domu Carrie Bradshaw i słynnych, nowojorskich kamienic ze schodami i drabinami ewakuacyjnymi. Zrozumiałam, dlaczego tak wiele filmowych postaci mieszka w tym miejscu – ta okolica jest cudowna! Czuć tu ducha Manhattanu, ale jest troszkę ciszej, spokojniej.

Flatiron Building

Mijając kolejno Washington Square i Union Square dochodzimy do charakterystycznej dla Nowego Jorku budowli, jaką jest Flatiron Building, stojący na trójkątnej działce u zbiegu ulic Broadway, 23th Street oraz Fifth Avenue, czyli słynnej Piątej Alei.

Nazwa budynku odnosi się do podobieństwa kształtu budynku do żelazka, a sam Flatiron Building jest jedną z 5 najbardziej rozpoznawalnych budowli w Nowym Jorku. W pobliżu „żelazka” po jego lewej stronie stojąc przodem do budynku,  znajduje się Madison Square Park, do którego warto zajrzeć ze względu na fajne usytuowanie i piękne kadry.

New York Public Library

Gmach Biblioteki Publicznej zawsze robi na mnie wrażenie! Wnętrze biblioteki zrobione jest naprawdę na bogato – wygląda jeszcze bardziej okazale niż w filmach. A jeśli chodzi o filmy – nowojorska Biblioteka Publiczna była tłem w wielu znanych ekranizacjach: Seks w Wielkim Mieście, Spider Man 3, Pojutrze, czy Śniadanie u Tiffany’ego.

Grand Central Terminal

Kolejnym punktem na naszej mapie zwiedzania był Grand Central Terminal, zwany również Grand Central Station, czyli zabytkowy dworzec kolejowy usytuowany w samym sercu Manhattanu. Jak wiele miejsc w Nowym Jorku, dworzec ten był tłem w wielu amerykańskich filmach. Jest tu też z ogromy sklep Apple.

Rockefeller Center Christmas Tree / choinka Kevina

Główny cel mojej podróży! Miejsce, o którego zobaczeniu marzyłam od dziecka! Nowojorska choinka pod Rockefeller Center – miejsce, gdzie w filmie Kevin sam w Nowy Jorku, Kevin spotkał się wreszcie z mamą, szukającą go po mieście. Gdy zobaczyłam ją w filmie po raz pierwszy, mając jakieś 7-8 lat, wydawała mi się najpiękniejszą choinką na świecie. I wiecie, co? Nadal tak uważam! Sama choinka, jak i cały udekorowany plac wokół niej oraz grające zewsząd świąteczne piosenki robią tak magiczny klimat, że przez chwilę poczułam się tam jak dziecko! Tam się naprawdę dzieje magia!

Tegoroczna choinka miała 22 metry wysokości, 50 tys. kolorowych lampek oraz 3 metrową gwiazdę utworzoną z 3 mln kryształów Swarovskiego, która ważyła 400 kg! Co roku ceremonię włączenia światełek na tej choince transmituje na cały świat kilkadziesiąt telewizji. Szaleństwo, co? 🙂 Podczas mojego grudniowego pobytu w Nowym Jorku, w całym mieście było podejrzanie mało turytów – teraz już wiem, że wszyscy byli pod choinką 😀

Times Square

Gdy jestem w Nowym Jorku, choć na chwilę zaglądam na Times Square. Warto zobaczyć to miejsce, bo takiego meksyku nie ma na świecie nigdzie! Gwarantuję jednak, że długo tam nie wytrzymacie. Tłumy ludzi są mniejszym złem w porównaniu do hałasu i neonów rażących w oczy. Jeśli mam być szczera, mi bardziej podoba się Times Square za dnia!

Central Park

Podczas kolejnego wypadu do NYC muszę zmienić plan zwiedzania i zacząć wreszcie od Górnego Manhattanu. Za każdym razem do Central Parku docieram tak zmęczona, że nie mam sił przejść przez cały park. Tym razem jeszcze pogoda totalnie nie sprzyjała spacerowi po parku – deszcz złapał nas tuż przed jego bramą. Niemniej chciałabym w końcu zobaczyć cały park, najlepiej w dwóch wersjach – jesiennej i zimowej, zaśnieżonej scenerii.

Wiecie co? To był wspaniały wyjazd!

Rzućcie okiem na pozostałe wpisy z USA i Nowego Jorku!

⤀ Wiza do USA krok po kroku

⤀ Jak samodzielnie zorganizować wypad do Nowego Jorku?

⤀ Nowy Jork w 3 dni – co zobaczyć? Gotowy plan zwiedzania

⤀ 10 rzeczy, które musisz zrobić w Nowym Jorku

⤀ Bezpłatny internet WiFi w Nowym Jorku

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply