MOJE PODRÓŻE/ RZYM/ WŁOCHY

KULINARNY PRZEWODNIK PO RZYMIE

Ostatnio pisałam Wam o tym, jak zorganizować kilkudniowy wypad do Rzymu. Dzisiaj chciałabym się skupić na tym, po co tak naprawdę do Włoch poleciałam, czyli na jedzeniu! Gdzie w Rzymie jeść, żeby jedzenie było dobre, smaki prawdziwie włoskie, wystrój i obsługa na szóstkę, a w dodatku nie zbankrutować?

Jedzenie w Rzymie

Przekrój cen w trattoriach i restauracjach jest ogromny. W jednej knajpie za obiad zapłacimy 10 euro, w innej 30. Najdroższe i niestety z najgorszym jedzeniem są knajpy zlokalizowane w pobliżu największych atrakcji turystycznych. Włoskie śniadania nie należą do obfitych. Wszyscy, którzy na śniadanie lubią zjeść kanapki z wędliną, jajka, czy sałatki mogą poczuć się rozczarowani. Na poranny posiłek w Rzymie podaje się espresso (dla Włochów nie istnieje inna kawa – jeśli poprosicie w knajpie o kawę, ale nie zaznaczycie, jaką konkretnie chcecie, możecie być przekonane, że dostaniecie espresso), a do tego drożdżówkę. Ważne jest też to, że Włosi piją kawę i jedzą ową drożdżówkę na stojąco. Jeśli usiądziecie przy stoliku możecie być pewni, że zapłacicie za miejsce siedzące od 1 euro w górę.

Obiad Włosi jedzą obfity. Składa się on zazwyczaj z przystawki (tzw. poczekadełko, za które zawsze zapłacicie!), pierwszego dania w postaci makaronu, ryżu lub zupy i wreszcie dania głównego, na które podaje się mięso, ryby i warzywa. Jeśli więc coś zamawiacie, dla pewności dopytajcie kelnera o wielkość porcji – może się okazać, że to, co zamówiliście na obiad, w restauracji pełni rolę jedynie przystawki i porcja będzie malutka. Włoski posiłek kończy napój – często alkoholowy. Może to być wino, słynna grappa albo likier amaro. Kolacja w restauracjach przypomina wielkością obiad.

Każdemu, kto nie ma kasy, komu szkoda czasu na siedzenie w knajpie albo kto chce spróbować więcej smaków, polecam stołowanie się w ulicznych punktach gastronomicznych, których w Rzymie nie brakuje i, w których łatwiej niż w restauracji dostać pyszne jedzenie. Największą furorę robią małe bary z pizzą w formie kanapki. Jadłam ich kilka i są naprawę dobre! Najlepsze pizze tego typu znajdziecie w piekarni na Campo de’ Fiori!

Poza pizzą znajdziecie też mnóstwo świetnych kanapek panini. Podobnie, jak w przypadku pizzy, dostępnych jest mnóstwo wersji – od cienkich przełożonych samą szynką parmeńską do tych z jasnego chleba z grubymi plastrami sera (oczywiście Mozzarellą), wędliny, pomidorem, majonezem i przyprawami.

Spacerując ulicami Rzymu na każdym kroku traficie na sklepy z włoskimi wędlinami (to wyjątek, bo generalnie w centrum miasta sklepu spożywczego, czy supermarketu łatwo nie znajdziecie). To fajny sposób na przekąskę i spróbowanie lokalnych przysmaków. Za 20 euro mogą się najeść 4 osoby 😉 Ciekawe jest też to, że zanim zrobicie zakupy możecie bez końca próbować dostępne wędliny.

Zanim zdecydujecie się na jedzenie w którejś knajpie, czy barze, zwróćcie uwagę, kto w nim pracuje i kim są goście. Starajcie się wybierać miejsca, w których pracują i jedzą Włosi – nie turyści. Stołując się w restauracji musicie być też przygotowani na serwis doliczany do rachunku.

Jeśli chcecie zjeść pysznego burgera, sałatkę, pomidory z Mozzarellą, czy napić się dobrego wina, w dodatku nie zbankrutować, wybierzcie się do Foodie Cafe Bistrot – knajpy zlokalizowanej w pobliżu San Giovanni. Poza rewelacyjnym jedzeniem i fajnym wystrojem mają tam też świetną obsługę.

Na lody polecam udać się do lodziarni w pobliżu Fontanny di Trevi. Szczególnie dobre są te o smaku pistacji, truskawki, czy banana. Dla smakoszy znajdą się też bardziej wyszukane smaki 😉 Niestety lody są dosyć drogie – kulka kosztuje od 3 euro w górę, a za wafelek musimy zapłacić dodatkowo nawet 6 euro!. Nie myślcie jednak, że będąc w Rzymie spróbujecie włoskich lodów z maszyny, jakie możemy kupić w Polsce. Lody włoskie to mit – w Rzymie ich po prostu nie ma, a z maszyny możecie dostać jedynie bitą śmietanę. Byłam tym faktem strasznie zawiedziona!

Jeśli chcecie się napić naprawdę dobrej kawy i poczuć klimat włoskiej, artystycznej kawiarni, koniecznie musicie się udać do Caffe Greco. Najsłynniejsza kawiarnia w Rzymie znajduje się nieopodal Schodów Hiszpańskich. To jedna z niewielu rzymskich kawiarni, w której kawę pije się głównie na siedząco, choć trzeba za to oczywiście zapłacić.

Niestety nie mogę polecić Wam żadnej knajpy z pyszną pizzą (poza tymi ulicznymi), czy pastą. Zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest kolejny mit – makarony próbowane przeze mnie w Rzymie były po prostu niesmaczne, ale może nie miałam szczęścia i trafiałam na słabe knajpy 🙁 Dajcie znać, jeśli macie jakieś sprawdzone miejsce!

Kolejnym przysmakiem, choć typowo francuskim, który spotkacie na ulicach Wiecznego Miasta jest Crêpe. Cienki naleśnik z Nutellą i bananem to ostatnio moja ulubiona przekąska 😉 Szczególnie dobre są te pod samym Colosseum.

 

Mijając słynny targ Campo de’ Fiori, zmierzając w kierunku Watykanu, spotkacie na swojej drodze wiele maleńkich cukierni serwujących przepyszne ciastka i babeczki. Moje ulubione to te kokosowe i oczywiście pistacjowe♥

 

Jeśli już znajdziecie sklep spożywczy albo będziecie w pobliżu targu, koniecznie spróbujcie pomidorów – są genialne! Możecie je umyć w miejskich „wodopojach” albo w wodzie z fontanny – woda w kranie oraz we wszystkich fontannach jest zdatna do picia! Dajcie też koniecznie znać, czy macie jakieś sprawdzone miejsca w Rzymie! Nie spocznę, dopóki nie zjem dobrej, włoskiej Carbonary!

⤀ Rzućcie okiem na pozostałe wpisy z Rzymu i Włoch

 

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply
    Parpie
    03/28/2019 at 19:31

    Niestety nie zgodzę się 😉 Miałam okazję dwukrotnie trafić na przepyszne spaghetti. Bardziej w centrum udało mi się znaleźć loka w mało uczęszczanej uliczce, a wieczorem poczuć klimat na Trastevere. Lokal w Trastevere był na wysokim poziomie ze względu na obsługę oraz jedzenie. Szkoda, że Ty nie trafiłaś zbyt dobrze… Za to nie miałam okazji posmakować innych smaków w lokalach w Rzymie.

  • Reply
    Paula
    04/11/2019 at 09:44

    Z pewnością będę próbować dalej! Dasz jakiś namiar na miejsca, w których byłaś?

  • Leave a Reply