WENECJA/ WŁOCHY

Wenecja i kolorowe Burano

Dzisiaj mam dla Was kilka kadrów z mojej drugiej wyprawy do Wenecji. O mojej pierwszej wycieczce do Wenecji możecie przeczytać tutaj. Moja druga podróż do Wenecji była spontaniczna i podobnie jak poprzednia, trwała jeden dzień. Uważam, że cały dzień w Wenecji zupełnie wystarczy. Nad Gardą była akurat nienajlepsza pogoda, więc wskoczyliśmy w wypożyczone auto i po nieco ponad dwóch godzinach byliśmy w najbardziej romantycznym mieście na świecie 🙂

Piękne słońce i kilkanaście stopni na plusie spowodowały, że – w przeciwieństwie do innych turystów – zwolniłam i po prostu delektowałam się otoczeniem. Udało mi się też zobaczyć słynne wyspy Murano (według mnie nie zachwyca, za to dużo tam sklepów z weneckimi wyrobami ze szkła) i Burano (absolutnie zachwyca!), na co podczas poprzedniej wizyty nie starczyło czasu. Jeśli planujecie wypad na Burano, polecam wybrać godziny popołudniowe, żeby załapać się na zwiedzanie wyspy za dnia, ale i po zmierzchu. O ile Murano w ogóle mnie nie zachwyciła (rzekłabym nawet, że troszkę rozczarowała), o tyle w Burano się zakochałam. Niestety dotarliśmy tam wieczorem, przez co nie udało mi się zobaczyć tych wszystkich, pięknych, kolorowych kamieniczek w świetle słońca. Ale muszę przyznać, że w blasku księżyca wyspa wygląda pięknie! Na wyspy Murano i Burano dostaniecie się wenecką komunikacją miejską 😉 Prom na 3 wyspy: Murano, Burano i Torcello kosztuje 20 euro. Polecam!

Wyspa Burano – jak się tam dostać?

Na wyspy Murano i Burano dostaniecie się wenecką komunikacją miejską. Prom na 3 wyspy: Murano, Burano i Torcello kosztuje 20 euro. Wyspa Burano znajduje się około 7 km od Wenecji, regularnie kursują tam promy ACTV. Na prom dostaniecie się z przystani przy Placu Św. Marka oraz z Punta Sabbioni. Na Burano pływa m. in. prom nr 12. Rozkład promów znajdziecie tutaj.

Wyspa Burano – co zobaczyć?

Kolorowe domki to znak rozpoznawczy wyspy. Każdy dom w innym kolorze, do tego kanały wodne z łódkami, mostki i pełno kwiatów! Skąd w ogóle pomysł na taką kolorową wyspę? Legenda głosi, że każda gospodyni malowała swój dom na inny, unikalny kolor, aby mężowie wracający nocą z połowy nie mieli problemu z trafieniem do domu 🙂 Dziś jest to główna atrakcja turystyczna wyspy. Aby nie zniszczyć tradycji, dziś każdy mieszkaniec Burano ma obowiązek malowania swojego domku na przypisany przez władze miasta kolor. Wyspa jest na tyle mała, że jej zwiedzanie nie powinno zająć więcej niż 2 godziny.

Koronki z Burano

Jak Murano słynie z wyrobów z kolorowego szkła, tak z Burano nierozerwalnie kojarzą się koronki. Ma to związek z pewną legendą. W okolicy XV wieku wyspę zamieszkiwali rybacy. Jeden z nich miał przepiękną narzeczoną. Pewnego razy wypłynął w morze i na swej drodze spotkał syreny, które wabiły go swoimi wdziękami, którym rybak finalnie się nie poddał. W nagrodę za jego nieugiętość, królowa syren sprawiła mu prezent – uderzając ogonem o wodę, piana i mgiełka, które powstały zastygły w powietrzu tworząc piękny, koronkowy welon dla narzeczonej wiernego rybaka. Podobno właśnie od tej legendy wzięły się koronkowe welony na głowach panien młodych.

Uwielbiam Wenecję i z pewnością jeszcze do niej wrócę. Ale nie więcej niż na 1 dzień 😉

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply